Transport kontenera , transport kontenerowy niskie ceny

Nowe projekty inwestycyjne w szczecińskim porcie

Szczecin przez swoje położenie jest w pewnym sensie bramą na morze dla krajów Europy Środkowej. Położony jest w świetnym miejscu, przy głównej trasie między południem Europy a Skandynawią, przez co ma bardzo dobre warunki do tego, aby mieć odpowiednią pozycję w tym rejonie. I dobrze to wykorzystuje, bowiem z portu w Szczecinie regularnie odpływają statki do krajów Skandynawskich i Rosji, a oprócz tego obsługuje on feedery pomiędzy dużymi, globalnymi portami, przykładowo Gdańskiem, Rotterdamem czy Hamburgiem. Od roku lista połączeń powiększyła się o kolejne pozycje, gdyż pojawił się na niej połączenia kontenerowe firmy Tschudi Logistics AS do paru kolejnych portów w Europie. Szczeciński port w chwili obecnej obsługuje praktycznie wszystkie towary, które są przewożone drogą morską, poza drobnicą i kontenerami są to również produkty niebezpieczne i ponad gabarytowe. Na portowym wyposażeniu znajduje się dużo zaawansowanych urządzeń, pozwalających na szybką i sprawną obsługę różnego rodzaju statków.

Portowe władze cały czas inwestują w jego rozwój, czego rezultatem są następne zakończone sukcesami projekty. Niedawno ich lista wydłużyła się o następne dwa, czyli wystawienie nowego placu na składowanie kontenerów i montaż dźwigu przeładunkowego. Pierwsza z inwestycji wyceniona została na 65 milionów złotych, dzięki niej można będzie składować dwukrotnie więcej typowych kontenerów niż jeszcze do niedawna.

Nowe inwestycje w porcie w SzczecinieCałkowita powierzchnia nowego placu to 15 tysięcy metrów kwadratowych, dodatkowo na jego potrzeby zostały zakupione wozy kontenerowe, ciągniki i naczepy. Ogromnie użyteczny jest kolejny nabytek, czyli wysoki na czterdzieści metrów nowoczesny dźwig. Przy samodzielnej pracy jego maksymalny udźwig to 100 ton, a w duecie z drugim takim urządzeniem zwiększy się do 150 ton. Dużym plusem tego urządzenia jest jego mobilność, przeznaczony będzie przede wszystkim do obsługi typowych kontenerów oraz cięższych towarów, takich jak na przykład konstrukcje metalowe albo kamienne bloki. Jeżeli nie pojawią się żadne problemy z montażem i końcowym odbiorem, to powinien on zacząć regularną pracę już w styczniu.

Światowe zagrożenia które wynikają z za dużej liczby kontenerowców

W nieustannej pogoni za optymalizacją transportów przewoźnicy projektują statki o coraz większej wielkości i w coraz większej liczbie. Na wielu trasach pływają już 400-metrowe kolosy, zabierają jednorazowo do swoich ładowni ponad 20 tysięcy kontenerów. Tagi wyścig trwa już parę lat, a najbardziej zacięta rywalizacja odbywa się pomiędzy grupą największych armatorów. Jednak widać coraz bardziej, że trochę to wszystko poszło w nie do końca dobrą stronę, bowiem za duża ilość aktywnych kontenerów będzie miała bardzo negatywne odbicie w cenach frachtu. Problemy te były już dobrze widoczne przed rokiem, gdzie ceny zeszły do bardzo niskiego poziomu, a branża transportowa w dużej mierze obwiniała za taką sytuację właśnie bardzo dużą nadpodaż miejsca w ładowniach. A to przecież nie koniec, bo o ile w ubiegłym roku największych jednostek pojawiło się około sześćdziesięciu, o pojemności w przedziale pomiędzy 18 a 22 tyś kontenerów, to w planach lub w trakcie budowy jest ich jeszcze większa ilość. I jeśli wszystkie wypłyną na morza, to ubiegłoroczny kryzys będzie tylko początkiem poważnych kłopotów w branży.
Zagrożenia które wynikają z za dużej liczby statków kontenerowych.

Główny problem wynika z tego, że największe jednostki obsługują tylko trasy pomiędzy Europą a Azją, bowiem tylko tam jest to opłacalne. Lecz aby rejs był rentowny, to taki statek musi być prawie całkiem wypełniony, a to z kolei jest przyczyną presji na to, żeby za każdym razem mieć pełne ładownie. Przy zwiększonej ilości statków i zwolnieniu chińskiej gospodarki obecnie nie jest to łatwe, i ma duże przełożenie na ceny frachtu. Znaczny wzrost zanotowała również flota kontenerowców o średniej ładowności, do trzynastu tysięcy jednostek. Wprawdzie jednostki te znajdą zajęcie podczas obsługi Kanału Sueskiego, jednak i tam w pewnej chwili ilość będzie wystarczająca i kolejne nie będą potrzebne. Ogółem w ubiegłym roku flota kontenerowców uległa powiększeniu o blisko 20 milionów TEU, a w nadchodzących latach będzie to znacznie więcej. Taka wielka liczba nowo oddawanych statków ma także wpływ na to, że zwiększająca się liczba statków zostaje całkowicie wycofywana ze służby czy też bezczynnie stoi w portach czekając na nowe zlecenia.

.

Kolejne wzrosty ładowności floty kontenerowców

Kolejny wzrost pojemności floty kontenerowców.Pomimo panującego aktualnie kryzysu transporcie kontenerowym ogólna ilość statków systematycznie się powiększa. Duże firmy transportowe silnie rywalizują o pierwszą lokatę, a przede wszystkim się to objawia wodowaniem coraz nowocześniejszych jednostek. W ciągu obecnego roku na wodach pojawiły się kontenerowce mające łączną ładowność ponad półtora miliona kontenerów, co daje jedenaście procent więcej niż w ubiegłym roku. W kolejnym roku podaż kontenerowców ma wynieść około dziesięciu procent, jak więc widać dynamika rozwoju jest cały czas na dość wysokim poziomie. Taka sytuacja ma spore znaczenie na wygląd rynku transportowego, przyczyniając się do sporych obniżek cen za przewozy. Dla większości armatorów nie są to pomyślne wieści, bo stawiają pod znakiem zapytania opłacalność większości tras. Kolejnym problemem jest konieczność postoju w portach zwiększającej się liczby jednostek w portach, gdyż najnormalniej nie znajduje się dla nich wystarczającej ilości nowych zleceń. Sytuacja taka w dużej mierze bierze się z tego, że takie inwestycje były planowane i rozpoczynane kilka lat wcześniej, i aktualnie nastąpiło znaczne spiętrzenie nowych jednostek.

Znamienne jest to, że mimo zwiększania się ogólnej pojemności jednostek zmniejszeniu uległa ich liczba. Wynika to z tego, że z roku na rok rosną możliwości przewozowe, a tym samym rośnie wydajność oddawanych jednostek. O ile rok temu średnia ładowność kontenerowca wynosiła siedem i pół tysiąca, to w bieżącym roku to już ponad osiem. Najważniejszą przyczyną takiego stanu rzeczy jest duże ograniczenie jednostek mających ładowność 8 tysięcy, których ilość jest najmniejsza od blisko dwudziestu lat. Na dużo niższym poziomie są również demontaże jednostek, tu również ich ilość jest bardzo mała w porównaniu z poprzednimi latami. Zwłaszcza niewysoki poziom złomowania jest w klasie statków typu panamax, czyli jednostek do 3 tysięcy TEU, szacuje się, że całkowita ich pojemność wynosiła będzie ponad 150 tysięcy TEU. W rezultacie takich działań światowa flota kontenerowców klasy panamax zostanie zwiększona o dwa procent, analogicznie będzie z resztą klas. Na dzień dzisiejszy w budowie jest następna partia kontenerowców, tak więc za rok także spodziewać się należy następnych wzrostów.

Rekordowe przeładunki w porcie gdańskim 2015 roku.

Rekordowe przeładunki w porcie gdańskim 2015 roku

Gdański port na dzień dzisiejszy jest portem o największych przeładunkach na terenie naszego kraju, zaczął także stanowić niezwykle ważny węzeł logistyczny. Przyczyniły się do tego liczne inwestycje przeprowadzone przez minione lata, a także trafne decyzje jakie podejmowały władze tego obiektu. Jakiś czas temu portowe władze postanowiły poinformować, że już upływie jedenastu miesięcy obecnego roku została zanotowana rekordowa ilość rozładowanych towarów, około 33 milionów ton. Ale w związku z tym, że pozostał przecież jeszcze jeden cały miesiąc, to są duże szanse na to, że ilość ta wzrośnie do całych trzydziestu pięciu milionów. Takiego obrotu nie udało się wcześniej uzyskać żadnemu polskiemu portowi, tak naprawdę to Gdańsk będzie pierwszy, który osiągnie taki rezultat. Istotne jest także to, że po raz kolejny port ten jest rekordzistą jeśli chodzi o przeładunki, regularnie je powiększając o dziesięć do dwudziestu procent. W roku, który obecnie mija ta dynamika wynosi ponad dziesięć procent, a że już pod koniec listopada przekroczono tegoroczne plany, więc końcówka zapowiada się naprawdę wyśmienicie jeśli chodzi o względy biznesowe.

Lecz zarządzający portem nie zamierzają osiąść na laurach. W komunikatach dla mediów podkreślają, że na takie wyniki duży wpływ mają poczynione do tej pory inwestycje, lecz również zapowiadają następne, które mają jeszcze bardziej poprawić rolę tego miejsca. Na dzień dzisiejszy realizowany lub planowany jest szereg projektów, w tym rozbudowanie kontenerowego terminala DCT, nowe terminale masowy i paliwowy oraz miejsce do kompleksowej obsługi statków na terenie bazy Paliw Płynnych. Do roku 2020 w planach jest przeznaczenie blisko 9 miliardów złotych, z jakich siedem to będą środki finansowe firm prowadzących interesy na terenie portu. Również sam Zarząd tego miejsca pragnie przeznaczyć dość pokaźną sumę, bo prawie miliard złotych, co będzie największym dotychczas projektem inwestycyjnym. Wstępnie całość prac ma być wykonana w najbliższych pięciu latach, ale zapewne w międzyczasie pojawią się nowe plany, jeszcze bardziej zwiększające konkurencyjność portu. Dzięki temu wszystkiemu właściciele portu zakładają, że w kolejnych dziesięciu latach ilość przeładowywanych towarów zwiększy się trzy razy.

Translation


NewStatPress

Visits today: _